Doświadczenie straty perinatologicznej w psychoterapii par – wspólna żałoba czy izolacja?
Niewidzialna żałoba, która dzieli
Narodziny dziecka w kulturze zachodniej obrosły mitem szczęścia – mają być początkiem nowego, pięknego rozdziału w życiu pary. Tymczasem rzeczywistość psychoterapeutyczna zna też inną, mroczniejszą stronę tego doświadczenia: stratę perinatologiczną. Poronienie, poród martwego dziecka czy śmierć noworodka to jedne z najbardziej traumatycznych wydarzeń, jakie mogą spotkać parę. Szacuje się, że nawet 15–20% rozpoznanych ciąż kończy się poronieniem, a poród martwego dziecka dotyka około 1 na 160 ciąż. To oznacza, że tysiące par w Polsce każdego roku mierzy się z tym dramatycznym doświadczeniem.
Strata dziecka w okresie ciąży i porodu jest doświadczeniem o charakterze psychologicznym i seksualnym
– dotyka najgłębszych warstw tożsamości, poczucia bezpieczeństwa i zaufania do własnego ciała. Dla kobiety, która nosiła dziecko pod sercem, to nie tylko ból fizyczny. To też pęknięte zaufanie do własnego ciała, żal po utracie marzeń, poczucia kobiecości, a także koniec nadziei na przyszłość i plany związane z własnym rodzicielstwem. Dla mężczyzny to często bezradność wobec cierpienia partnerki, poczucie niemożności ochrony najbliższych, a także własna, często nieuznawana, żałoba.
Z perspektywy psychoterapii par strata perinatologiczna jest wydarzeniem, które może doprowadzić do oddalenia się partnerów od siebie albo – w sprzyjających okolicznościach – jeszcze bardziej wzmocnić ich więź. Niestety, zdecydowana większość związków doświadczających straty dziecka mierzy się z przytłaczającymi emocjami, które częściej prowadzą do izolacji i nieporozumień niż do wspólnego przeżywania żałoby. Jak podkreślają specjaliści, „nawet w sytuacji, gdy dwoje bliskich sobie ludzi traci dziecko w tym samym momencie, żałoba może przebiegać w różnym tempie i mogą pojawić się różnice w czasie jej trwania”. To właśnie te różnice – w tempie, sposobie wyrażania emocji, potrzebach i oczekiwaniach – stają się najczęściej źródłem konfliktów i oddalenia.
Zadaniem psychoterapii par w obliczu straty perinatologicznej jest wielowymiarowe: pomoc w przepracowaniu indywidualnej żałoby każdego z partnerów, uznanie i nazwanie różnic w przeżywaniu, odbudowa komunikacji w warunkach skrajnego cierpienia oraz wspólne nadanie znaczenia temu, co się wydarzyło. Psychoterapia nie ma na celu „szybkiego zapomnienia” ani „pójścia dalej” – ma na celu towarzyszenie parze w przejściu przez żałobę w sposób, który nie zniszczy ich relacji. Niniejszy artykuł przedstawia specyfikę straty perinatologicznej, mechanizmy różnicowania się żałoby u partnerów oraz konkretne strategie interwencji w psychoterapii par.
Strata perinatologiczna – między żałobą a traumą
Strata dziecka w okresie okołoporodowym różni się od innych doświadczeń utraty na kilka kluczowych sposobów. Po pierwsze, jest to strata, która nie jest w pełni uznawana społecznie – często określana jako „żałoba nieuznana” (disenfranchised grief). Osoby w otoczeniu mogą nie rozumieć intensywności bólu rodziców, zwłaszcza gdy strata nastąpiła we wczesnym etapie ciąży. Sama mama po stracie też może być zaskoczona rodzajem oraz intensywnością odczuwanych emocji. Dla wielu kobiet, które nie miały możliwości lub nie zdecydowały się na pochówek, poronienie często wiąże się z tak zwanym syndromem pustego grobu – sytuacją, w której żałobnik nie pożegnał się ze zmarłym. Emocje bliskiego po stracie są wówczas zawieszone między dwiema interpretacjami: czy ten ktoś był i odszedł, czy też nigdy go nie było.
Po drugie, strata perinatologiczna ma wymiar traumatyczny – często wiąże się z nagłym, nieprzewidywalnym wydarzeniem w szpitalu, z bólem fizycznym, z konfrontacją z martwym ciałem dziecka. Poronienie obejmuje zarówno aspekty żałoby, jak i traumy. Dla kobiety to doświadczenie może być źródłem objawów zespołu stresu pourazowego: flashbacków, koszmarów, unikania sytuacji przypominających o ciąży. Dla mężczyzny, który był świadkiem cierpienia partnerki, może to być doświadczenie bezradności i przerażenia.
Po trzecie, strata perinatologiczna dotyka tożsamości rodzicielskiej – rodzice tracą nie tylko dziecko, ale także swoją wizję siebie jako matki i ojca. Dla kobiety pojawia się pęknięte zaufanie do własnego ciała, poczucie, że „ciało zawiodło”, że nie było w stanie donosić ciąży. To poczucie może być szczególnie destrukcyjne dla poczucia kobiecości i sprawczości. Dla mężczyzny może pojawić się poczucie winy, że nie potrafił ochronić partnerki i dziecka, a także bezradność wobec cierpienia, którego nie może ukoić.
Różnice w przeżywaniu żałoby – źródło izolacji czy szansa na zrozumienie?
Jednym z najważniejszych wyzwań w psychoterapii par po stracie perinatologicznej jest uznanie i nazwanie różnic w przeżywaniu żałoby przez partnerów. Różnice te są naturalne i wynikają z wielu czynników: odmiennych doświadczeń życiowych, zasobów do radzenia sobie ze stresem, różnic osobowościowych i temperamentalnych, a także – co szczególnie istotne – z odmiennego fizjologicznego doświadczenia straty.
Doświadczenie kobiety jest bezpośrednie, fizyczne i hormonalne. To jej ciało nosiło dziecko, to ona odczuwa skurcze, krwawienie, ból. To ona przechodzi gwałtowny spadek hormonów ciążowych, który sprzyja obniżeniu nastroju. Dla kobiety strata jest doświadczeniem cielesnym – czuje pustkę w łonie, brak ruchów dziecka, zmiany w ciele, które nie są już związane z ciążą. Te fizjologiczne zmiany są dodatkowo obciążające dla kobiet. Jej żałoba jest często bardziej ekspresyjna – łzy, płacz, potrzeba mówienia o dziecku, przechowywania pamiątek. Może też pojawić się głębokie poczucie winy – „dlaczego moje ciało zawiodło?”, „co zrobiłam źle?”.
Doświadczenie mężczyzny jest inne – pośrednie, poznawcze i często bardziej stłumione. U mężczyzny nie ma zmian na poziomie fizjologicznym i ta różnica także może wpłynąć na inny sposób przeżywania straty. Dla mężczyzny strata jest przede wszystkim stratą symboliczną – utratą dziecka, które miał, ale którego nie nosił w sobie. Jego żałoba może być mniej widoczna na zewnątrz – może wracać szybciej do pracy, nie płakać, unikać rozmów o stracie. To jednak nie oznacza, że czuje mniej. Jak podkreślają specjaliści, „łatwo to błędnie zinterpretować, ale nie oznacza to, że on/ona czuje mniej niż Ty, nawet jeśli przeżywa trudności w sposób inny niż dotychczas”.
Różnice w tempie żałoby są kolejnym źródłem napięć. Żałoba jest procesem, w którym występuje pewna dynamika – uczucia pojawiają się i znikają, cechują się różnym natężeniem w zależności od etapu. Bywa tak, że kiedy jedna osoba jest gotowa iść dalej, druga nie ma w sobie tej gotowości. Przykładem takiej sytuacji może być kłótnia między partnerami o to, czy spakować rzeczy po dziecku, czy zostawić je jeszcze na swoim miejscu. On chciałby schować już rzeczy zakupione dla dziecka, a ona nie jest jeszcze na to gotowa. Rozpoznanie tego, na którym etapie żałoby obecnie się znajdujemy, i tego, na którym znajduje się nasz partner, pozwala lepiej zrozumieć sposób komunikacji w parze.
Te różnice, niezrozumiane i nienazwane, mogą prowadzić do kłótni i nieporozumień. Każde z partnerów może czuć się niezrozumiane – kobieta, że partner „nie przeżywa” straty, mężczyzna, że partnerka „utknęła” w żałobie i nie pozwala mu iść dalej. W ten sposób wspólna strata, zamiast zbliżać, zaczyna dzielić.
Fazy żałoby a dynamika pary
Proces żałoby po stracie dziecka może być opisywany za pomocą różnych modeli. Klasyczny model Kübler-Ross (zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja, akceptacja) jest często przydatny, ale istnieje również inny podział, który mówi więcej o tym, co może się zadziać pomiędzy rodzicami po stracie.
Szok – stadium występujące bezpośrednio po stracie, najczęściej w miejscu, gdzie dochodzi do straty lub gdzie otrzymujemy informację, że dziecko nie żyje. To moment, w którym para jest w stanie otępienia – podejmuje decyzje medyczne, organizuje pochówek, ale nie jest w stanie w pełni przetworzyć tego, co się stało. W tej fazie partnerzy często funkcjonują obok siebie, każdy w swoim własnym szoku.
Gwałtowny szloch – trwa najczęściej kilka minut. Jest to reakcja na pierwsze informacje o stracie, często przypominająca przenikliwy wrzask z głębi ciała. To pierwszy wyraz bólu oraz cierpienia, jakiego doświadcza kobieta, i początek uwalniania emocji związanych ze stratą. Dla mężczyzny to moment, w którym musi zmierzyć się z bezradnością wobec cierpienia partnerki.
Dezorganizacja – etap określany w dniach, miesiącach. To stan czasowego lub trwałego zaburzenia równowagi w rodzinie, poprzez ograniczenie lub zanikanie wypełniania dotychczasowych funkcji i ról rodzinnych. Wynika na przykład z braku komunikacji i rozumienia innego przeżywania żałoby przez partnera, skupieniu się tylko na swoim smutku, żalu. To właśnie w tej fazie najczęściej pojawiają się konflikty i oddalenie. Para przestaje rozmawiać, każde zamyka się w swoim bólu.
Reorganizacja – etap, w którym para stopniowo odbudowuje nową równowagę. To czas, w którym żałoba zaczyna być integrowana w historię życia pary. Nie oznacza to zapomnienia – oznacza nauczenie się życia ze stratą.
W psychoterapii par kluczowe jest pomaganie partnerom w rozpoznaniu, na którym etapie żałoby każde z nich się znajduje. Jak podkreślają specjaliści, „informacja ta, przedstawiona na samym początku przechodzenia żałoby po stracie dziecka, pozwala uniknąć kolejnych nieporozumień i konfliktów”.
Konsekwencje straty perinatologicznej dla relacji partnerskiej
Strata perinatologiczna może wpłynąć na związek na wiele sposobów. Część par doświadcza wzmocnienia więzi – wspólne cierpienie, wzajemne wsparcie i przetrwanie kryzysu mogą zbliżyć partnerów. Wspólna żałoba może zbliżyć Was do siebie i pomóc w lepszym zrozumieniu siebie nawzajem. Jednak znaczna część par doświadcza kryzysu i oddalenia. Do najczęstszych konsekwencji należą:
Zanik komunikacji. Para przestaje rozmawiać o stracie – każde z partnerów zamyka się w swoim bólu, obawiając się, że rozmowa „zaboli” drugiego lub że zostanie niezrozumianym. Jak podkreślają specjaliści, „ważnym elementem, który pomaga przejściu wspólnie żałoby są rozmowy. A tak naprawdę wiele rozmów”. Bez nich pojawia się tak zwany dialog wewnętrzny, czyli dialog samego ze sobą, w którym bardzo łatwo o nadinterpretacje lub błędy poznawcze.
Poczucie winy i wzajemne oskarżenia. Może pojawić się pytanie: „czyja to wina?” – kobiety, że jej ciało zawiodło, mężczyzny, że nie potrafił ochronić. Czasem pojawiają się oskarżenia wobec personelu medycznego, co może być przenoszone na partnera. Poczucie winy w medycynie perinatalnej jest częstym zjawiskiem.
Izolacja seksualna. Dla wielu par strata dziecka wiąże się z zanikiem lub unikaniem intymności. Kobieta może czuć wstyd wobec własnego ciała, lęk przed ponowną ciążą, ból fizyczny. Mężczyzna może nie wiedzieć, jak dotknąć partnerki, obawiając się, że to ją zrani. Jak podkreślają badacze, psychoseksualne konsekwencje straty dziecka w okresie ciąży i porodu są często istotnym problemem.
Rozbieżne potrzeby dotyczące przyszłości. Jedno z partnerów może chcieć natychmiast starać się o kolejne dziecko (jako sposób na „naprawienie” straty), drugie może potrzebować czasu, by przepracować żałobę. To może prowadzić do głębokich konfliktów.
Zmiana tożsamości pary. Para, która straciła dziecko, nie jest już tą samą parą, co przed stratą. Muszą na nowo zdefiniować siebie – jako rodzice, którzy stracili dziecko, jako para, która przetrwała kryzys, jako osoby, których plany na przyszłość legły w gruzach.
Interwencje psychoterapeutyczne – od indywidualnej żałoby do wspólnej narracji
Psychoterapia par w kontekście straty perinatologicznej wymaga od psychoterapeuty szczególnej wrażliwości, wiedzy o specyfice żałoby perinatalnej oraz umiejętności pracy jednocześnie z indywidualnym cierpieniem każdego z partnerów i z dynamiką pary. Poniższe interwencje, pochodzące z różnych nurtów psychoterapeutycznych, mogą być stosowane w zależności od etapu żałoby i gotowości pary.
Podejście narracyjne – nadawanie znaczenia stracie. Strata perinatologiczna często pozostaje historią bez słów – niewypowiedzianą, nieopłakaną, niezintegrowaną. W podejściu narracyjnym psychoterapeuta pomaga parze wspólnie opowiedzieć historię straty – od momentu dowiedzenia się o ciąży, przez nadzieje i marzenia, aż po moment straty i to, co działo się później. Każde z partnerów opowiada swoją wersję, a drugie słucha. To nie jest łatwe – wymaga odwagi i bezpiecznej przestrzeni. Jednak jak podkreślają specjaliści, „częste rozmowy między sobą o tym, jak przeżywamy stratę dziecka, pozwalają być na bieżąco w życiu partnera”. Psychoterapeuta pomaga parze dostrzec, że ich dwie historie mogą się różnić, ale obie są prawdziwe.
Praca z żałobą nieuznaną. Strata perinatologiczna jest często żałobą nieuznaną społecznie – rodzice nie otrzymują takiego samego wsparcia, jak po stracie starszego dziecka. Psychoterapeuta pomaga parze uznać, że ich strata jest prawdziwa i ważna, niezależnie od etapu ciąży. Wprowadza rytuały pożegnania – może to być napisanie listu do dziecka, stworzenie symbolicznego miejsca pamięci, wspólne zapalenie świecy. Te rytuały pomagają w przejściu przez proces żałoby.
Interwencje z EFT – od cyklu oddalenia do bezpiecznej więzi. W Terapii Skoncentrowanej na Emocjach psychoterapeuta pomaga parze zidentyfikować negatywny cykl interakcyjny, który pojawił się po stracie. Może to być cykl: wycofanie jednego partnera („on nie okazuje emocji”) → poczucie odrzucenia u drugiego („ona nie rozumie mojego bólu”) → jeszcze większe wycofanie. Psychoterapeuta pomaga partnerom dotrzeć do pierwotnych emocji pod powierzchnią – lęku, bezradności, tęsknoty – i wyrazić je w sposób, który jest dostępny dla drugiego. Przykład: kobieta mówi: „Kiedy milczysz, czuję się tak samotna w tym bólu. Boję się, że przechodzę przez to sama”. Mężczyzna odpowiada: „Ja też się boję. Nie wiem, jak ci pomóc. Milczę, bo nie chcę cię zranić”. To otwiera nową, bezpieczniejszą komunikację.
Praca z różnicami w przeżywaniu żałoby. Psychoterapeuta pomaga parze zrozumieć, że różne sposoby przeżywania żałoby nie oznaczają, że jedno kocha mniej. Wprowadza psychoedukację o tym, że „każdy z nas ma inne doświadczenia życiowe, inne zasoby do radzenia sobie ze stresem”. Para uczy się pytać: „Czego teraz potrzebujesz?”, zamiast zakładać, że partner przeżywa tak samo. Wprowadza się zasadę: „To, że jeden partner ma już gotowość, aby schować rzeczy po dziecku, nie oznacza, że więź z nim nie była dla niego ważna”. Ważne jest, aby obie strony usłyszały siebie nawzajem, bez oceniania.
Terapia schematów – praca z poczuciem winy i wadliwości. Strata perinatologiczna często aktywuje u kobiet schemat Wadliwości („moje ciało jest złe”, „nie jestem wystarczająco dobrą matką”) oraz u mężczyzn schemat Niekompetencji („nie potrafię ochronić rodziny”). Psychoterapeuta pomaga zidentyfikować te schematy, nazwać je i stopniowo zastępować bardziej zrównoważonymi przekonaniami. Praca nad samo-współczuciem jest tu kluczowa.
Planowanie przyszłości. W późniejszym etapie żałoby psychoterapeuta pomaga parze podjąć decyzje dotyczące przyszłości – czy i kiedy starać się o kolejne dziecko, jak radzić sobie z lękiem przed kolejną ciążą, jak włączyć stratę w historię swojego życia. To musi być podejmowane w tempie pary, bez presji.
Współpraca z innymi specjalistami. W przypadkach ciężkiej depresji, zespołu stresu pourazowego lub myśli samobójczych niezbędna jest współpraca z psychiatrą i farmakoterapia. Jak wskazują badania, interwencje psychologiczne i psychospołeczne w okresie prenatalnym są skuteczne w redukcji objawów depresyjnych, lękowych i stresu.
Studium przypadku: „Razem, a jednak osobno” – Marta i Krzysztof
Prezentacja problemu. Marta (32 lata) i Krzysztof (34 lata) zgłaszają się na psychoterapię par 8 miesięcy po poronieniu w 12. tygodniu ciąży. Marta mówi: „Czuję się, jakbym przechodziła przez to wszystko sama. On wrócił do pracy po tygodniu, jakby nic się nie stało. Nie chce rozmawiać o dziecku, nie chce oglądać zdjęć z USG. Ja codziennie o tym myślę, a on zachowuje się, jakby nic nie było”. Krzysztof odpowiada: „Ja też o tym myślę, ale nie widzę sensu w ciągłym rozpamiętywaniu. Praca pomaga mi zapomnieć. Ona ciągle płacze, a ja nie wiem, co mam jej powiedzieć. Czuję się bezradny. Czasem myślę, że woli swoje wspomnienia niż mnie”.
Psychoterapeutyczna analiza. Para utknęła w cyklu oddalenia. Marta przeżywa żałobę w sposób ekspresyjny – potrzebuje mówić o dziecku, przechowywać pamiątki, płakać. Krzysztof przeżywa żałobę w sposób bardziej stłumiony – ucieka w pracę, unika rozmów, nie okazuje emocji na zewnątrz. Każde z nich interpretuje zachowanie drugiego jako brak miłości lub zrozumienia. Marta czuje się opuszczona w swoim bólu, Krzysztof czuje się bezradny i odrzucony. Ich różnice w przeżywaniu żałoby, które są naturalne, stały się źródłem izolacji.
W wywiadzie wychodzi, że Marta wychowywała się w rodzinie, gdzie emocje były wyrażane swobodnie, a Krzysztof – w domu, gdzie „chłopcy nie płaczą”, a trudne uczucia należało tłumić. To dodatkowo pogłębia różnice w ich sposobach radzenia sobie.
Plan psychoterapii (14 sesji, integracja EFT i podejścia narracyjnego).
Faza pierwsza – uznanie i walidacja (sesje 1-4). Psychoterapeuta pomaga parze nazwać ich doświadczenia: Marta mówi o swoim bólu, potrzebie pamięci, poczuciu osamotnienia. Krzysztof mówi o swojej bezradności, o tym, jak bardzo bał się, że Marta sobie nie poradzi, o swojej potrzebie „bycia silnym”. Każde z nich słyszy, że drugie nie jest wobec niego złośliwe – po prostu przeżywa żałobę inaczej. Psychoterapeuta wprowadza psychoedukację o różnicach w przeżywaniu żałoby i normalizuje oba sposoby radzenia sobie.
Faza druga – odbudowa komunikacji (sesje 5-8). Para uczy się nowego języka: zamiast oskarżeń („ty nie przeżywasz”) – komunikaty „ja” („ja potrzebuję, żebyś zapytał, co czuję”, „ja potrzebuję, żebyś dał mi przestrzeń, gdy nie chcę rozmawiać”). Wprowadza się rytuał: raz w tygodniu, w niedzielę wieczorem, 15 minut wspólnej rozmowy o dziecku – Marta może mówić o swoich wspomnieniach, Krzysztof słucha i odpowiada: „Słyszę, że to dla ciebie ważne”. To daje Marcie przestrzeń do żałoby, a Krzysztofowi – przewidywalną, ograniczoną czasowo formę kontaktu z bólem.
Faza trzecia – wspólna narracja i rytuały (sesje 9-12). Para tworzy wspólny rytuał pożegnania: sadzą drzewko w ogrodzie, które będzie symbolem ich dziecka. Marta przynosi zdjęcia USG i list, który napisała do dziecka. Krzysztof po raz pierwszy czyta ten list i mówi, co czuje. Para wspólnie opowiada historię swojej ciąży – od radości, przez nadzieje, po stratę. To integruje stratę w ich wspólną narrację.
Faza czwarta – konsolidacja i plan na przyszłość (sesje 13-14). Para rozmawia o przyszłości – czy chcą starać się o kolejne dziecko. Decydują, że na razie potrzebują czasu, ale będą o tym rozmawiać otwarcie. Marta kontynuuje terapię indywidualną w celu przepracowania poczucia winy. Krzysztof uczy się wyrażać swoje emocje.
Efekt psychoterapii. Po zakończeniu cyklu para nie „przebolała” straty – to niemożliwe. Ale nauczyli się o niej rozmawiać. Marta nie czuje się już sama w swoim bólu. Krzysztof nie czuje się już bezradny – wie, że jego obecność, nawet bez słów, jest dla Marty ważna. Ich związek, choć naznaczony stratą, stał się silniejszy.
Wspólna żałoba jako proces, nie cel
Strata perinatologiczna jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakie może spotkać parę. Nie ma jednego „właściwego” sposobu na przejście przez żałobę – każdy rodzic przeżywa ją inaczej, w swoim tempie i na swój sposób. Różnice te, choć naturalne, mogą stać się źródłem konfliktów i oddalenia, jeśli nie zostaną nazwane i zrozumiane.
Zadaniem psychoterapii par nie jest „wyleczenie” żałoby ani „szybkie pójście dalej”. Celem jest towarzyszenie parze w tym, by ich wspólna strata nie stała się początkiem końca ich relacji. Psychoterapeuta pomaga partnerom zrozumieć, że różne sposoby przeżywania żałoby nie oznaczają różnej miłości. Pomaga im odnaleźć wspólny język, w którym mogą mówić o swoim bólu, ale też o swoich potrzebach. Pomaga im stworzyć nowe rytuały, które pozwolą włączyć stratę w historię ich życia, nie pozwalając jej zdominować całej przyszłości.
Wspólna żałoba nie oznacza, że partnerzy muszą czuć to samo w tym samym czasie. Oznacza, że potrafią być ze sobą – każde w swoim własnym bólu – i nie gubić siebie nawzajem.
![]()
POZOSTAŁE ARTYKUŁY Z ZAKRESU PSYCHOTERAPII PAR I PSYCHOTERAPII
Doświadczenie straty perinatologicznej w psychoterapii par – wspólna żałoba czy izolacja?
Doświadczenie straty perinatologicznej w psychoterapii par – wspólna żałoba czy izolacja? Niewidzialna żałoba, która dzieli Narodziny dziecka w kulturze zachodniej obrosły mitem szczęścia – mają być początkiem nowego, pięknego rozdziału w życiu pary. Tymczasem rzeczywistość psychoterapeutyczna zna też inną, mroczniejszą stronę tego doświadczenia: stratę perinatologiczną. Poronienie, poród martwego dziecka czy śmierć noworodka to jedne z najbardziej traumatycznych wydarzeń, jakie mogą spotkać parę. Szacuje […]
Model wewnętrznego krytyka a relacje – jak surowe, internalizowane głosy wpływają na bliskość i jak je uciszyć w psychoterapii par
Model wewnętrznego krytyka a relacje – jak surowe, internalizowane głosy wpływają na bliskość i jak je uciszyć w psychoterapii par Niewidzialny gość w sypialni i salonie W codziennej praktyce psychoterapii par psychoterapeuta nieustannie styka się z sytuacjami, w których partnerzy mówią o sobie w sposób, który wydaje się pochodzić nie z ich obecnego doświadczenia, ale z głęboko zakorzenionego, surowego głosu wewnętrznego. „Jestem beznadziejna, nie zasługuję na jego miłość”, „Zawsze wszystko psuję, po co w ogóle próbuję”, „Gdybym był […]
Osobowość obsesyjno-kompulsyjna (anankastyczna) w związku – gdy perfekcjonizm, sztywność i kontrola zastępują spontaniczność
Osobowość obsesyjno-kompulsyjna (anankastyczna) w związku – gdy perfekcjonizm, sztywność i kontrola zastępują spontaniczność Kiedy porządek staje się więzieniem codziennej praktyce psychoterapeutycznej często spotyka się pary, w których jeden z partnerów jest postrzegany jako „nadmiernie kontrolujący”, „sztywny” lub „wiecznie niezadowolony”. Partner ten nieustannie porządkuje, planuje, sprawdza i poprawia – zarówno siebie, jak i otoczenie. Na pierwszy rzut oka może wydawać się osobą odpowiedzialną, sumienną i godną […]
Kryzys po urodzeniu dziecka – depresja poporodowa, dystans między partnerami i wyzwania dla psychoterapii par
Kryzys po urodzeniu dziecka – depresja poporodowa, dystans między partnerami i wyzwania dla psychoterapii par Gdy narodziny stają się początkiem końca arodziny dziecka w kulturze zachodniej obrosły mitem – mają być jednym z najszczęśliwszych momentów w życiu pary, ukoronowaniem miłości, początkiem nowego, pięknego rozdziału. Tymczasem rzeczywistość psychoterapeutyczna jest często dramatycznie inna. Narodziny dziecka – zwłaszcza pierwszego – to jeden z najpoważniejszych kryzysów rozwojowych, […]
Syndrom sztokholmski w przemocowych związkach – mechanizm przetrwania i jego implikacje dla psychoterapii
Syndrom sztokholmski w przemocowych związkach – mechanizm przetrwania i jego implikacje dla psychoterapii Wprowadzenie: Gdy ofiara broni kata – paradoks, który ratuje życie codziennej praktyce psychoterapeutycznej, zwłaszcza w pracy z osobami doświadczającymi przemocy domowej, psychoterapeuta nieustannie styka się z sytuacjami pozornie niezrozumiałymi. Ofiara, która ma realną możliwość ucieczki, nie korzysta z niej. Osoba, która została dotkliwie zraniona, usprawiedliwia sprawcę, broni go przed krytyką, a nawet – jak pokazują doniesienia kliniczne […]
Współuzależnienie w związkach – od nadmiernego ratowania po utratę własnych granic. Modele psychoterapeutyczne
Współuzależnienie w związkach – od nadmiernego ratowania po utratę własnych granic. Modele psychoterapeutyczne gabinetach psychoterapeutycznych coraz częściej pojawiają się osoby, które nie są uzależnione od alkoholu, narkotyków ani hazardu, a jednak ich życie zostało zdominowane przez destrukcyjną, wyniszczającą zależność. Nie są one uzależnione od substancji – są uzależnione od osoby uzależnionej. Ich egzystencja kręci się wokół partnera, jego problemów, jego nałogu, jego kryzysów. Poświęcają własne zdrowie, marzenia, […]
Zaburzenia lękowe a relacje partnerskie – kiedy lęk napędza kontrolę, a fuzja emocjonalna paraliżuje
Zaburzenia lękowe a relacje partnerskie – kiedy lęk napędza kontrolę, a fuzja emocjonalna paraliżuje Lęk jako niewidzialny trzeci partner w związku praktyce psychoterapii par często spotyka się sytuacje, w których głównym źródłem konfliktów, dystansu lub poczucia uwięzienia nie są różnice charakterów, zdrady ani problemy finansowe, lecz niewidzialny, wszechobecny cień lęku. Zaburzenia lękowe – czy to lęk uogólniony, napady paniki, fobia społeczna, agorafobia, czy lęk separacyjny u dorosłych […]
Partner chronicznie chory somatycznie – jak psychoterapia par może pomóc w przepracowaniu żałoby po zdrowiu, zmianie ról i nowej intymności?
Gdy choroba wchodzi do związku adna para nie wstępuje w związek z myślą, że jednego dnia jedno z nich przestanie być zdrowym partnerem, a stanie się pacjentem wymagającym opieki. A jednak choroby przewlekłe – stwardnienie rozsiane, nowotwory, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, cukrzyca typu 1 czy choroba Leśniowskiego-Crohna – wkradają się w codzienność wielu związków, zmieniając wszystko: plany na przyszłość, podział obowiązków, sposób spędzania czasu wolnego, a także – […]
Psychoterapia par z jednym partnerem w związku romantycznym w spektrum autyzmu – specyfika komunikacji, empatii poznawczej i potrzeby przewidywalności
Psychoterapia par z jednym partnerem w związku romantycznym w spektrum autyzmu – specyfika komunikacji, empatii poznawczej i potrzeby przewidywalności Neuroróżnorodność w gabinecie psychoterapii par gabinetach psychoterapii par coraz częściej pojawiają się pary, w których jeden z partnerów znajduje się w spektrum autyzmu (ASD), często z diagnozą postawioną dopiero w wieku dorosłym, a nieraz jeszcze przed nią stojącą. Zjawisko to odzwierciedla zarówno rosnącą świadomość społeczną dotyczącą autyzmu u dorosłych, jak […]
Model „czterech jeźdźców” Johna Gottmana w praktyce – krytyka, pogarda, defensywność i kamienny mur
Model „czterech jeźdźców” Johna Gottmana w praktyce – krytyka, pogarda, defensywność i kamienny mur w praktyce psychoterapeuty par ohn Gottman, współtwórca Instytutu Gottmana, poświęcił całe swoje zawodowe życie badaniu związków i ich stabilności. Jednym z jego najważniejszych odkryć jest czwórka zachowań komunikacyjnych, które z niezwykłą regularnością – bo aż z 90-procentową skutecznością – prognozują rozpad relacji. Gottman nazwał ten destrukcyjny zestaw Czterema Jeźdźcami […]